niedziela, 25 października 2009

Gothic girl

Wyjście na koncert Closterkellera:) Czyli objaw starzenia się i chęci powrotu do ciuchów, determinowanych przez słuchaną muzykę.
Dodam, że w odniesieniu do całej reszty fanek w klubie wyglądałam nieprzyzwoicie przyzwoicie...brak mi skórzanych spodni i gorsetu z sexshopu ;] ale chyba może być ;)



dżinsy - new yorker
bluzka - gorset - sh
bolerko - h&m/sh
buty - sh
biżuteria - z szafy Babci


 
a buty zostały jednak przed wyjściem zmienione na kozaki...bez obcasa :] żeby wygodniej było stać i patrzyć na niesamowitą Anję Orthodox ;)