wtorek, 15 września 2009

On the highway (to hell?), a raczej above the highway

Moja nadworna fotografka miała wreszcie czas wtedy, kiedy i ja ;) Tak na marginesie to muszę zaopatrzyć się w statyw i dokumentować więcej pomysłów, które potem ulatują, wykorzystane tylko raz na jakąś imprezę czy wieczór :]

Tym razem wersja jesienno - spacerowa. Polubiłam mocne akcenty kolorystyczne, przełamujące moją wciąż ulubioną czerń. I pokochałam czerwone buty :D

 
kurtka - vero moda
tunika - sh
dżinsy - new yorker
buty - były strasznie drogie ;)
szal - india shop a raczej stragan 
rękawiczki - vintage z szafy Babci
 

biżuteria: hand made by Stenia

3 komentarze:

  1. Jestem fanką całego tego stroju, szczególnie zaś rękawiczek z szafy i biżuterii pani Steni!

    OdpowiedzUsuń
  2. a gdzie jest mój dodany wczoraj komentarz o pięknych rękawiczkach i butach i o jeszcze piękniejszej Justine w nich? :(
    E.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne i drogie buty niestety w reklamacji :]
    dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń